Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

Wrocław ♡

Home sweet home....
Moje wakacje nadal trwają. Miałam jedynie 12 godzin po powrocie z Hiszpanii by odpocząć, przepakować się i ruszyć dalej w drogę. W swoim domu jestem już od ponad tygodnia,odpoczywam i spędzam czas  z najbliższymi. Wrocław pochłania mnie każdego dnia. Jest absolutnie wyjątkowy, klimatyczny i magiczny o każdej porze dnia i nocy. To miasto jest moim domem i
gwarantuje,że można się zakochać. :)
Zapraszam Was na wrocławski rynek :)


 Ratusz wrocławski znajduje się prawie na środku rynku. Obecnie mieści się w nim muzeum sztuki mieszczańskiej. Jest przepięknym  późnogotyckim budynkiem co czyni go jednym z głównych zabytków Wrocławia. Nie da się ukryć, że jest historycznie jednym z lepiej zachowanych ratuszy w Polsce.
W ratuszu mieści się również piwnica świdnicka,która jest najstarszym gastronomicznym lokalem w Europie. Warto wybrać się tam na kolacje i skosztować prawdziwej polskiej kuchni.


Pręgierz...nie ma wrocławianina, który nie znałby tego miejsca. Wszyscy umawiają się pod pręgierzem.:)
Przypominam,że pręgierze pojawiały się w średniowiecznych miastach i były miejscem wymierzania hańbiących dla skazańca kar.


Pomnik Hrabiego Aleksandra Fredry !
Maturzyści co roku wokół tego pomnika tańczą poloneza.


Jaś i Małgosia
Są to kamienice znajdujące się przy kościele Św Elżbiety i nazywane przez wrocławian Jasiem i Małgosią.
Są małe,a brama między nimi wygląda tak jakby trzymały się za ręce.
Jaś jest mniejszy, a Małgosia większa. 
Rodzeństwo budynków wcale nie jest takie niewinne jak wskazuje nazwa.
Między kamieniczkami,a bramami kościoła zostało pochowanych 21 czeladników, którzy nie wykonali poleceń swoich mistrzów. Za karę zostali pogrzebani pod płytami chodnika,a ciała przez wieki mieli deptać ludzie idący do kościoła.


Plac uniwersytecki.
A na jego środku znajduje się fontanna z szermierzem- ciekawa secesyjna rzeźba.
Szermierz to ulubiona rzeźba studentów. Istnieje wiele legend na jego temat. Mówi się, że jest to młody mężczyzna( student), który po przyjeździe na studia został spity alkoholem przez wrocławskich studentów, a następnie przegrał swój majątek w karty. Zostawili mu jedynie szpadę- symbol szlacheckiego stanu i męskiego honoru. Dziś biedny szermierz często dla żartów traci swoją szpadę, która na szczęście jest od razu przez miasto uzupełniana. Zimą studenci lubią naszego szermierza ubrać w szalik i czapkę, aby nie było mu zimno.




Na dziś to już wszystko, ale zamierzam opisać jeszcze parę miejsc, w których będę miała przyjemność być.
Wrocław to najpiękniejsze miasto i cieszę się, że tu właśnie jest mój rodzinny dom.





Pozdrowienia od wrocławskich krasnali!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz