Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

Mallorca

Hiszpanka:  Hola! Hola! Witam w moich skromnych progach!
Ja: Jak tu pięknie!
Hiszpanka: Smakuj, oglądaj, podziwiaj i czuj się jak w domu.
Ja: A jak się nazywasz?
Hiszpanka: Na imię mam Majorka.

Inna niż te, które znałam do tej pory. Gorąca, radosna, roztańczona wyspa.
To był mój pierwszy raz w Hiszpanii i wiem, że między mną, a tym krajem nawiązała się długa i owocna przyjaźń. Widać,że została stworzona dla turystów,ale są na niej takie miejsca i takie widoki na które nie można się napatrzeć. Zatoki i piękne plaże są po prostu wszędzie.




Choć natura jest cudowna, rozczarowała nas hiszpańska gościnność oraz jedzenie.
Może dlatego,że w ubiegłym tygodniu rozpieszczali nas Grecy.



Ceny na Majorce są całkiem znośne i spokojnie można je przełknąć. :)
Dla nas największym problemem było dostanie się z lotniska do hotelu. Na Majorce wylądowaliśmy o północy. Jak się okazało do hotelu mieliśmy jedyne 60 km i brak transportu. Nocna  komunikacja miejska  na wyspie nie funkcjonuje zbyt dobrze,a taksówkarz krzyknął 100 euro. I to była cena, której przełknąć nie mogliśmy, ale i tak daliśmy radę. Podróż zajęła nam trochę więcej czasu,ale pieniążki w kieszeni zostały.









Majorkę można zwiedzić na wiele sposobów. Autobusami,pociągiem, rowerem lub autem.
My wypożyczyliśmy Jimmego i to była ogromna frajda :).....
Samochodem najłatwiej i najszybciej można tą wyspę poznać, choć drogi są wąskie i bardzo kręte.




 Wypożyczenie auta nie kosztowało nas zbyt wiele. Za trzy dni był to koszt 75 euro.














Jak się okazało, trzy dni to za mało. My poznaliśmy jedynie fragment wyspy, ale na pewno tu wrócimy jeszcze nie jeden raz.



Zaliczyliśmy też wycieczkę zabytkowym pociągiem z Palmy do Soller. 
Kolejka jest piękna,zabytkowa i służyła kiedyś do transportu pomarańczy. Dziś jest atrakcją turystyczną, która według nas jest nieco przereklamowana. Natomiast samo miasteczko Soller oraz port zobaczyć trzeba koniecznie!

























Majorka jest piękną, gorącą, pełną temperamentu i seksu wyspą. Warto pojechać, pozwiedzać i odpocząć pod jej gorącym niebem i na pięknej ziemi.

Hiszpanka: I jak Ci się podobało?
Ja: Do zobaczenia za rok Majorko! 

Gracias...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz