Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

Kreta


Największa grecka wyspa położona na morzu śródziemnym.
My lądowaliśmy na lotnisku w Chani i niedaleko niej spędzaliśmy urlop.
Osobićie uwielbiam greckie klimaty, pogodę, ludzi,gościnność, jedzenie, wino i muzykę :)
Ma dla mnie niepowtarzalny klimat. W Grecji byłam trzy razy, z tego dwa na Rodos.

Na początku urlopu zmuszeni byliśmy zmieniać hotel,gdyż ulokowano nas w miejscu gdzie nie było ludzi, a w hotelu nie było basenu.

Następny hotel do którego trafiliśmy był rodzinną, grecką firmą. Właściciel hotelu ( zwany Pappą) był przemiłym człowiekiem. Cudownie było wylegiwać się na basenie pod palmami, a z cytrusowych drzew zrywać cytryny do drinków :)
W końcu na wakacjach o to chodzi: o pogodę,piękne widoki, drinki i palmy! A tego oczywiście nie zabrakło!







 







 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz