Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

Cypr


 
Rozmawia dwóch kumpli o wakacyjnym odpoczynku:
- Ja na Cyprze byłem!!!
- Ale słuchaj, języka nie znasz, na pewno miałeś problemy?
- Ja nie miałem, oni mieli...

 


 

AYIA NAPA
Tak,tak wiem.....cały czas wrzucam posty o podróżach :) Ale jak tego nie robić, gdy mamy taką piękną pogodę i czas.....na wakacje :))))
Dziś na widelcu.....Cypr! Na Cyprze byliśmy tydzień czasu. Jest to bardzo specyficzne miejsce.
Idealne dla młodych ludzi, którzy chcą szaleć przez 24h na dobę!
Według legendy tą wyspę zamieszkuje potwór... haha i ja wiem chyba kim on jest...jedną, nieustającą imprezą. Na tej wyspie,a dokładnie w tej miejscowości w której my byliśmy ( Ayia Napa) imprezy trwają non stop. Cały czas jest głośno, cały czas jest full ludzi. Kiedy kończą się popołudniowe imprezy  na basenach bądź plażach,zaczynają się dyskoteki. A gdy te się kończą rozpoczyna się after party....pod gołym niebem, gdzie następuje kumulacja wszystkich i wszystkiego. Gdy byliśmy na Maderze....Niemcy byli tymi turystami, których było słychać najwięcej. Na Cyprze wszyscy mówili po rusku.
Cypr ma przepiękne,czyste (choć nie powiedziałabym tego o hotelach) plaże i krystaliczną, gorącą wodę. Polecam go tym, którzy mają ochotę na tygodniową imprezę- wyciszyć tam się po prostu nie da! :)




 






 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz