Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

środa, 4 maja 2016

ROZMOWY Z BRZUCHEM 2

25.02.2016 ( CZWARTEK)-5tydzień

Odkąd jestem w upragnionej ciąży,w głowie mam tysiąc różnych myśli,ale wszystkie dotyczące jednego tematu....
Pierwszym i zasadniczym pytaniem jest: Czy na pewno jestem i czy wszystko jest ok?
Mam bardzo ważne zadanie do wykonania i co najważniejsze mam tylko 9 miesięcy,by wydać na świat dziecko ,,wyposażone,, we wszystkie niezbędne części: serce,płuca,wątrobę,nerki,wszystkie układy i wiele innych.
Zatem nic dziwnego,że panikuję....
Jakoś sobie założyłam,że moją gwarancją będą te pierwsze wizyty,które potwierdzą moje i testowe podejrzenia...tak też zrobiłam...spakowałam walizki,wsiadłam do samolotu i przyleciałam do domu odebrać swoją gwarancję.
Nie lubię czekać....nigdy nie lubiłam. Kiedy czegoś chcę,działam szybko i konkretnie.
I tak w ciągu jednego dnia odebrałam wyniki i zaliczyłam ginekologa.
Słowa- Gratuluję! Jest Pani w ciąży!- były idealną gwarancją,spełnieniem wszystkich marzeń!
Bo dziś nasza fasolka po raz pierwszy powiedziała:
- Cześć. Jestem tutaj.Już nie jesteś sama....
Ze łzami w oczach poczułam radość,spełnienie i bezwarunkową miłość....
a nasze szczęście ma całe 5 mm.


moje hcg to 2569....w 5 tygodniu ciąży.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz