Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

sobota, 23 sierpnia 2014

W CENTRUM MIASTA....



Zabieram Was dzisiaj ( choć pogoda za oknem nie sprzyja) na spacer po Stavanger.
Stavanger to portowe miasto położone na południowo - zachodnim wybrzeżu Norwegii.
Przez długi okres miasto słynęło z żeglugi, przemysłu stoczniowego,produkcji konserw rybnych oraz połowu szprotek. Po odkryciu przez Norwegię złóż ropy naftowej na Morzu Północnym, Stavanger zostało stolicą norweskiego przemysłu naftowego. Najważniejsze światowe koncerny naftowe ( choćby Statoil) mają właśnie tutaj swoje biura. Nadzorują  one wydobycie ropy na Morzu Północnym.



Centrum miasta nie jest zbyt duże. Wszystko gromadzi się wokół otwartego portu , do którego często przybijają wielkie statki turystyczne. Drewniana zabudowa oraz wąskie uliczki wprowadzają bardzo kameralną i morską atmosferę.
 Bardzo przyjemnie jest usiąść w norweskim pubie i napić się regionalnego piwka.
Zdarza mi się również spotykać z koleżanką na babskie ploteczki w klimatycznych kawiarniach przy aromatycznej kawie.












Katedra jest najstarszą katedrą w Norwegii i mieści się w centrum Stavanger.
Obecnie trwają w niej jakieś prace renowacyjne.
Świątynia pochodzi z XII wieku.
Przy Katedrze mieści się mały targ na którym można kupić warzywa, owoce oraz kwiaty bezpośrednio od rolników.














Każdego maja Stavanger jest gospodarzem Maijazz , czyli międzynarodowego konkursu jazzowego.
Tutaj również stworzono polską, katolicką, sobotnią szkołę dla polskich dzieci, gdzie uczą się historii i  geografii  Polski. Uczą się także języka polskiego, pisowni oraz gramatyki.

Z tym miastem związany jest także Rune Holta. Sportowiec, żużlowiec, który jest reprezentantem Polski oraz Norwegii. Drużynowy mistrz świata, indywidualny mistrz Norwegii,a także  indywidualny oraz drużynowy mistrz Polski.









W mieście na ścianach budynków można spotkać uliczną sztukę. Jest ona zadbana i absolutnie nie szpeci miasta,a naturalnie się w nie wpisuje.
Brukowane uliczki, drewniana zabudowa, otwarty port, klimatyczne knajpki, sklepy, uliczna sztuka.....przenosi nas w zupełnie inną przestrzeń. Miasto,a nie miasteczko w zupełnie innym klimacie niż te w którym się wychowywałam.....














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz